niedziela, 25 listopada 2012

Had the best time

Witam! Piszę taki post na szybko, bo stwierdziłam, że weekend udany i wypada go tu opisać ;) Tak więc.. Piątek ognisko w bazie. Było trochę nudno, ale śmieszne momenty też się zdarzały ;d hahahah. Koło 22 pojechałam już do domu z Kasią, bo potem musiałabym sama wracać pieszo. W domu trochę doła złapałam, ale poszłam spać i rano wcale nie było lepiej ;d zjebany humor miałam całą sobotę, ryczałam z byle powodu ;d ah, ta pani Hermenegilda ;d hahah. wieczorem za to było świetnie! <3 chodziliśmy po całych Włoszakowicach. Z Anitą, Donią, Erykiem, Kluchą, Pakiem i Knopkiem ;d Dawno nie było tyle śmiechu! Mimo, że musiałam być w domu już o 22:30 (fakt, że spóźniłam się kilka minut, ale to pomińmy), to i tak wieczór zaliczam do udanych ;) Dzisiaj rano poszłam do kościółka na 9 (co prawda, ledwo to pamiętam, bo jeszcze trochę spałam), a potem na halę na turniej. Nudno w trzy dupy, więc wróciłam do domu. Obejrzałam sobie II część 'Przed Świtem', zrobiłam jakieś lekcje i poszłam do Doni, bo ona, Daria, Paulina, Aga i Błażej mieli spotkanie do projektu. Dziewczyny coś tam jeszcze robiły, a my z Błażejem zadzwoniliśmy do Kluchy, po czym zaraz zmyliśmy się do parku ;d Tam Klucha, Eryk, Knop i Kaziu. Chwilę też posiedzieli Bądziaś z Kingą, ale zaraz sobie poszli, a my poszliśmy do Tadzia na drugą ławkę. Błażej w miedzyczasie pojechał do domu, a my stwierdziliśmy, że idziemy pod byka, bo Kasia tam miała pić ;) I staliśmy trochę pod bykiem ;d hahahah. Z Erykiem i Przemkiem robiliśmy 'stuczki' ;d hahaha. Boooże, mój chłopak nie umie powiedzieć 'sztuczki' ;d ja jebie ;p. Wszyscy się rozeszli, więc stwierdziliśmy, że też idziemy do domu. Odprowadzili mnie kawałek, ale dalej im się nie chciało i zawrócili, a ja sobie spokojnie doszłam do domku ;) btw. za 9 dni mam 15 urodziny i Przemek wie, co to znaczy! ;d heuhueheu! nie, nie chodzi o seks ;p hahahah #justsaying.
dobra, rozpisałam się w uj ;o czyżby najdłuższa notka na blogu? ;d nie wiem, nie chce mi się sprawdzać ;d nie mam żadnych zdjęć do dodania, więc wstawię tylko to sobotnie z parku ;p z serii: 'Klucha chce mieć nowe zdjęcie profilowe na fb, a Eryk i Przemek wpierdalają mu się z dziwnymi minami' ;)


czwartek, 22 listopada 2012

We’ve been friends now for a while

Good morning! Jestem z siebie bardzo dumna! Mam sprawdzian z EDB, sprawdzian z biologii, kartkówkę z niemca i kartkówkę z WOSu. Wróciłam do domu przed 16, teraz jest 18:30, a ja wszystko mam zrobione! Przeraża mnie to, jak mało moja klasa uczy się w tym roku! Na każdy sprawdzian ryzykujemy i jak nauczyciel rozdaje zawsze jest 'byleby to był ten!'. I zawsze nam się udaje, więc liczę, że jutro też się nie zawiedziemy ;) Donia teraz cały czas biega za projektem - dobrze, że ja mam to już za sobą! Ale mam pocieszenie dla ciebie! jeszcze tylko ten weekend, w poniedziałek macie prezentację i potem będzie kompletny luz, co do projektu! ;) A plany na weekend? Nie mam żadnych :/ Jutro piątek, coś się pewnie wymyśli. Kasia jedzie do Wrocławia;/ chujowo. Wolę, jak jest w domu! ;) Ogólnie, to zamierzam zaraz iść na TV, więc powoli będę się żegnać:)
przejrzałam mojego instagrama, którego mam gdzieś od połowy lipca i stwierdziłam, że dodam kilka zdjęć, które tam wygrzebałam;) Niektóre są jeszcze z wakacji, a inne sprzed kilku dni ; )
have a nice weekend ;) xx.








poniedziałek, 19 listopada 2012

Just promise that you won’t forget we had it all

Dzień dobry! ;) Piszę posta, bo... bo mi się nudzi;d Wróciłam właśnie z baru, ściągi na chemię zrobione i nie mam nic ciekawego do roboty ;d Ogólnie, to wróciłam o 15:30 ze szkoły, zjadłam obiad i wzięłam się za chemię. Jakąś godzinę (może trochę więcej) uczyłam się, jednocześnie pisząc na fb z ludźmi z klasy właśnie o sprawdzianie. Na końcu stwierdziłam, że pierdolę to i idę do Anity. U niej wymyśliłyśmy interes życia. Ale szczegółów zdradzać nie będę, żeby nikt nam pomysłu nie ukradł!. Potem stwierdziłyśmy, że idziemy na spacer i wstąpiłyśmy po Donię i do byka. ;) Tam Kasia, Kris, Grzesiu, Eryk i Knop ;d. Jakieś dziwne rozmowy o gniciu penisów, czy coś o.O. Pokazywałam Przemkowi wszystko, co na fb było o nas. ;d hahahah. Kasia mnie prosiła, żebyśmy jechały do domu, bo mam jej kawę zrobić, ale koniec końców, jak wróciłyśmy, to było za późno na kawę ;d Nic mi się nie chce... Nie chcę do tej pieprzonej szkoły ;/ Na szczęście nie ma jutro ciężkich lekcji. Za to na środę sprawdzian z fizyki, sprawdzian z religii i cała mapa Europy na geografię. Normalnie nie mogę się doczekać!. I wiem, że mogłabym teraz przeczytać sobie jakieś modlitwy, otworzyć atlas, albo chociaż wydrukować sprawdzian z fizyki, ale mi się za chuja nie chce:/ Ogólnie, to uświadomiłam sobie, że za 15 dni mam urodziny *.* A za miesiąc i trochę - święta. Yay, nie mogę się doczekać ;) Choinka, prezenty, wolne, sylwester! Jedyna rzecz, za co kocham zimę. Gdyby nie święta, co całkiem znienawidziłabym tą porę roku... Ciemno, zimno, poprawianie ocen, bo koniec semestru... Aż mi się humor popsuł ;D.Ogólnie, to dowiedziałam się dzisiaj czegoś i jestem załamana głupotą niektórych ludzi ;) Pewnie ta konkretna osoba tego nie czyta, ale jeżeli akurat, to wiedz, że... ja pierdolę ;d Znowu powróciła kwestia białej szkoły. Muszę to przegadać z rodzicami i siostrą ;d. Dobra, powoli będę kończyć, ale jeszcze coś. ;) Jeżeli nie chcesz, to nie czytaj tej części notki, gdyż będzie ona o Justinie ;) Tak więc dzisiaj w nocy Biebs wygrał nagrodę AMA's w kategorii 'Artist of the year'. ;) I kiedy rano wstałam i prostowałam włosy, mówili o tym na TVN24, z czego jestem bardzo dumna!.W szkole przeczytałam sobie, jakie podziękowania mówił przy odbieraniu nagrody. A jak wróciłam do domu, to obejrzałam filmik i zobaczyłam, jak ciągnie swoją mamę na scenę! ;) Zaskoczona i wzruszona Pattie! <3 Widać było, że Scooter (menadżer) też jest dumny z Biebera!
Tak więc zostawiam was z filmikiem, jak odbiera nagrodę ;) Chciałam jeszcze wstawić jego podziękowania, ale nie wiem, na jakim fanpejdżu to czytałam i teraz mogę znaleźć tylko te po polsku ;)

have a nice week. ;) xx.

sobota, 17 listopada 2012

Are we friends or are we more?

dzień dobry! Miałam taki plan, żeby napisać tu w czwartek - po egzaminach. Ale jakoś mi się nie chciało, wczoraj też w dzień miałam lenia, a jak wróciłam z baru, to byłam padnięta. No więc egzaminy - polski: 87%, historia: 72,6% no i matma tragicznie, więc nie będę się przyznawać ;d z angielskiego podstawowego mam nadzieję, że będzie to 90%, z rozszerzonego... z 70% może będzie. Trudny był nawet. Wczorajszego wieczoru nie ogarniam do teraz, więc chyba nie będę komentować. O naszej rozmowie o 2 w nocy też nie będę pisać, bo nie widzę sensu ;) Nie ogarniam i tyle. Pójdę dzisiaj do baru, może w końcu pogadamy i coś zrozumiem. Cokolwiek z tego wyjdzie - i tak czekam na czerwone lampki choinkowe z 'polo'! hahah. Brzuch mnie boli cały dzień, masakra. Ale powoli przechodzi, więc mam nadzieję, że do wieczora będzie dobrze. Najchętniej poszłabym do łóżka, bo jakoś się nie wyspałam w nocy... Spałam jakieś 4-5 godzin. Obudziłam się koło 6 i nie mogłam spać :/ nie wiem, co mam pisać. może później coś dopiszę, ale na razie chyba pójdę do Kasi pooglądać z nią 'Agentów NCIS' ; )
zostawiam was z piosenką, którą wielbię <3 no i tłumaczenie ;)


niedziela, 11 listopada 2012

Every kiss gets a little sweeter

Hello!
Jest niedziela, za oknem ciemno, a ja zwlekam z nauką na poprawę z historii. Masakrycznie mi się nie chce... To jest chyba jakieś 5-6 tematów, więc trochę mi zejdzie. A mam plany, żeby oglądać jeszcze EMA, więc nie wiem, kiedy się wyrobię. Szkoda, że na EMA nie będzie ani 1D, ani JB. Gdyby to było w nocy, to bym pierdoliła i poszła spać. A skoro jost o 21:00, to sobie obejrzę ;) W piątek było Leszno z Anitą i Donią. Jak wróciłyśmy, to poszłyśmy jeszcze do baru. Sobota z Donią, Anią i Globim! <3 jeeej. Potem nocka u Ani, ale już bez Globusa;( szkodaaa. Bo śmiesznie było. Porównywanie Jaśka Meli do Damona zawsze spoko. Trochę chamsko się nabijałyśmy, aż Ani mama się wkurzyła. hahah. szalik, kurwa!. hahahaha. Ania do 4 w nocy nakurwiała w Pou na moim telefonie, gdzie ja o 1 już spałam. nie no, fajna nocka. 'Chodzi Agnieszka i pije muszki'. I Ani hardcorowe przejęzyczenie: zamiast 'kłócić' wyszło 'kochać'. loool "Bo kiedy ostatnio kochałam się z Tomkiem...". Rano zjadłyśmy śniadanie z Donią i poszłyśmy do domu. Zdążyłam wyprostować włosy i już Ania po mnie dzwoniła, żebyśmy poszły szukać rogali. hahah. Ale kurwa, nie znalazłyśmy. I wylądowałyśmy u Globiego. Potem w parku, ale się rozpadało, więc Kasia po mnie przyjechała. Więc weekend raczej udany. Chcę więcej takich! Tymczasem w tym tygodniu... jutro - poprawa z historii, wtorek - próbne egzaminy + sprawdzian z biologii, środa - egzaminy, czwartek - egzaminy, piątek - sprawdzian z chemii. No zajebiście. Nie chce mi się już. Pociesza mnie myśl, że za niedługo święta. Miesiąc i trochę. Mam nadzieję, że szybko zleci. Ja już czuję tą atmosferę - szybko się robi ciemno i nawet w Inermarche są choinki, a ludzie wyglądają, jakby robili świąteczne zakupy. Kończę już, bo muszę włosy wyprostować, żeby jutro rano zajęło mi to tylko kilkanaście minut. ;) a! Foch na Anię, nie wierzę, że mogła mi to zrobić. Ja już o wszystkim wiem! ; (
Jeszcze wstawię kilka zdjęć z nocki ;d

nasz zajebisty piknik (widzicie te ziemniaki? Ani nie chciało się wyciągać, jak poszła po koszyk do kuchni...):




to, to nie mam pojęcia, co miało znaczyć...:



a to Jezus bez włosów i z mózgiem z ziemniaka..:


przepraszam za złą jakość, ale robione telefonem i to przy kiepskim świetle. Boże. Dopiero teraz, jak spojrzałam na te zdjęcia, to uświadomiłam sobie, że ludzie w moim otoczeniu są chorzy psychicznie ;) no, ale i tak ich kocham <3 nic nie zrobisz ;d dobra, dobra.

Have a nice week. xx.

czwartek, 8 listopada 2012

Feels like snow in September.

Witam! Czuję się cholernie dumna z naszej siódemki! W końcu, po roku pier*olenia się, skończyłyśmy nasz projekt. W sumie, to nie było tak nerwowo. Przed prezentacją trochę się z Arletą pośmiałyśmy i nie było już takiego stresu. W sumie, to nie wyszło tak źle, jak myślałam. Sylwia sobie w miarę poradziła, my chyba też. Dobrze, że większość filmików było śmieszne i rozładowywały napięcie. Teraz już nie musimy się niczym martwić i jest okej. 6 z wosu zawsze się przyda ; ) Tymczasem zamulam, słuchając 'Take me home'. Stwierdzam, że płyta im wyszła. Nie mogę powiedzieć, że jest lepsza od 'Up all night', bo nie jest. Obie są genialne. Mega podoba mi się piosenka "Summer Love". Jest taka... zajebista! Wczorajszy dzień był jak najbardziej na tak! Louis i Zayn powiedzieli 'kochamy was', co mnie cholernieee cieszy, bo w końcu będą umieli powiedzieć coś po polsku! <3
Jutrzejszy dzień też prawdopodobnie będzie udany. Nie wybieram się do szkoły, jadę do Leszna na cały dzień. Zapowiada się piątunio z Anitą i Donią! btw. Donia jest kochana i przyniosła nam obiad przed projektem! hahaha. ale nei było zupy ogórkowej, tylko płatki. ;d Zapomniałam napisać, że mieliśmy dzisiaj spotkanie z doradcą zawodowym. Babka rozdała nam kartki z opisaną każdą szkołą w Lesznie i okolicach (profile, dni otwarte i takie). Muszę poważnie pogadać z tatą, bo on nie chce, żebym szła do Leszna, bo będę wagarować i takie. Ale ja już zaczęłam poważnie myśleć wraz z Donią i Paulą nad szkołą. I mamy pewien pomysł. W grę wchodzi II i IV. W IV mają ciekawsze profile, ale zobaczymy, jak to wyjdzie. Myślę, że nie będę już nic pisać, bo chce tacie pokazać tą kartkę, a on zaro bydzie. Tak więc wstawiłabym kilka zdjęć z projektu, ale jakoś nie chcą mi się zapisać w odpowiednim formacie. A ja nie mam siły na kombinowanie z tym ;) miłego weekendu! <3 Niech Louis, Zayn i ich perfekt polisz będą z wami! 





 

niedziela, 4 listopada 2012

They don’t know I’ve waited all my life

Hay! Tak więc, skończyłam oglądać "Kocham Cię, Polsko" z mamą i tatą i stwierdziłam, że coś napiszę. Dzisiaj - lazy day. Jak codzienne z resztą. Cały długi weekend nie robiłam praktycznie nic poza jaraniem się nowymi piosenkami 1D i oglądaniem PLL. Właśnie! Skończyłam oglądać drugi sezon "Pretty Little Liars" i jestem trochę zawiedziona ostatnim odcinkiem. Mona okazała się pomocnikiem "A", co było naprawdę głupie. Nie mogę napisać, że spodziewałam się, że ktoś inny będzie "A", bo już przeczytałam wszystko, co tam się będzie działo... Że Alison, jej siostra bliźniaczka i takie. Ale co w tym odcinku mi się podobało? Awww! Jak Ezra przyszedł na bal! jejkuuu, uwielbiam Ezrię! Jedyna para, która jest od samego początku. Aż gadałyśmy z Anitą o romansie z nauczycielem ;d hahahah. No i jeszcze Caleb! Jak zrobił Hannie niespodziankę i przyszedł! Jego też uwielbiam <3. I tamta scena pod prysznicem - ubóstwiam. Więc, no... Ezria i Haleb. <3 I Toby i Spencer się pogodzili. Też fajna scena. Ale szkoda, że Maya nie żyje...Nawet ją lubiłam. Dobra, koniec o PLL, bo za dużo wykrzykników już było w tej notce ;d Jutro szkoła i jakoś nie wyobrażam sobie, żeby wstać. Jestem kompletnie nieprzygotowana... Może z fizyki coś ogarnę na kartkówce, bo to nie jest aż takie trudne. Gorzej z polskim, bo nawet nie wiem, co będziemy robić. Lektura nie przeczytana, Bogurodzicy nie umiem, zdań tych jakiś tam też nie umiem. Będę musiała wszystko to ogarnąć przed lekcją. Mam nadzieję, że ten tydzień minie mi równie szybko, jak poprzednie. btw. minęły już 2 miesiące szkoły i zleciało mi to naprawdę szybko. Pewnie już to pisałam kiedyś, ale oby tak dalej! Tymczasem, żegnam się z wami, bo jestem baaardzo niewyspana i zamierzam się położyć z jakimś opowiadaniem, albo może "Zmierzchem"... ; )
Jeszcze to! <3 :




Weszła mi do głowy ta piosenka i nie chce wyjść! & głos Louis'ego <3


czwartek, 1 listopada 2012

And it all makes sense to me...

Hej! Tam myślę, co napisać i nie wiem. Tak więc tego. Wczoraj było halloween i było przeciętnie... Nie było jakiegoś mega szału. Trochę chodziliśmy po domach, ale na końcu i tak wylądowaliśmy w parku. Było nas mnóstwoooooo. Najlepszy i tak był Waluś ;d wyglądał zajebiście i z tymi orzechami wyskakiwał zawsze... ;d Aktualnie siedzę sobie w pokoju i trzymam nogi na grzejniku. ;p Włączyłam też przed chwilą "Little things", więc jest zajebiście. Rano byłam na cmentarzu na chwilę z mamą i tata. Teraz mama i babcia pojechały na mszę, czy co to jest. Ja postanowiłam zostać, bo w takiej pogodzie, to nie bardzo. Rano zaczęłam oglądać "Pretty Little Liars" i wciągnęło mnie, mimo, że jestem dopiero na 5 odcinku. Donia też zaczęła to oglądać i jest plan, żeby spać dzisiaj u niej i oglądać razeeem. Tyle, że ona jest trochę z tyłu, bo jest na cmentarzu w Poniecu, czy gdzieś. Więc jak ona wróci do domu, to ja przystopuję z oglądaniem, żeby mogła mnie dogonić. Jak skończymy, to mamy zamiar oglądać "Plotkarę". ;d Bo mimo, że wiem wszystko, bo Kasia mi zawsze mówi, to nigdy nie oglądałam. Tylko pierwszy odcinek widziałam jakieś 100 razy i drugi jakieś 50, bo często zaczynam oglądać, ale na kilku odcinkach się kończy ; ). Szczerze mówiąc, to nie chce mi się już pisać ;) Wracam do Arii, Emily, Hanny, Spencer no i A!
Wstawię jeszcze kilka zdjęć z wczoraj, które Anita wrzuciła na fb ; )










No i nie mogę zapomnieć o jednej z lepszych piosenek, jakie słyszałam. W końcu jest napisana przez Ed'a Sheeran'a, więc nie mogło być inaczej. Kocham w niej głos Louis'ego w jego solówce, chrypkę Hazzy, Larry'ego, w ogóle - wszystko. Jest to chyba jedyna piosenka 1D, która tak do mnie trafia. Jest po prostu świetna. Ed jest geniuszem. ! <3


miłego długiego weekendu!  ( ;