Hay! Tak więc, skończyłam oglądać "Kocham Cię, Polsko" z mamą i tatą i stwierdziłam, że coś napiszę. Dzisiaj - lazy day. Jak codzienne z resztą. Cały długi weekend nie robiłam praktycznie nic poza jaraniem się nowymi piosenkami 1D i oglądaniem PLL. Właśnie! Skończyłam oglądać drugi sezon "Pretty Little Liars" i jestem trochę zawiedziona ostatnim odcinkiem. Mona okazała się pomocnikiem "A", co było naprawdę głupie. Nie mogę napisać, że spodziewałam się, że ktoś inny będzie "A", bo już przeczytałam wszystko, co tam się będzie działo... Że Alison, jej siostra bliźniaczka i takie. Ale co w tym odcinku mi się podobało? Awww! Jak Ezra przyszedł na bal! jejkuuu, uwielbiam Ezrię! Jedyna para, która jest od samego początku. Aż gadałyśmy z Anitą o romansie z nauczycielem ;d hahahah. No i jeszcze Caleb! Jak zrobił Hannie niespodziankę i przyszedł! Jego też uwielbiam <3. I tamta scena pod prysznicem - ubóstwiam. Więc, no... Ezria i Haleb. <3 I Toby i Spencer się pogodzili. Też fajna scena. Ale szkoda, że Maya nie żyje...Nawet ją lubiłam. Dobra, koniec o PLL, bo za dużo wykrzykników już było w tej notce ;d Jutro szkoła i jakoś nie wyobrażam sobie, żeby wstać. Jestem kompletnie nieprzygotowana... Może z fizyki coś ogarnę na kartkówce, bo to nie jest aż takie trudne. Gorzej z polskim, bo nawet nie wiem, co będziemy robić. Lektura nie przeczytana, Bogurodzicy nie umiem, zdań tych jakiś tam też nie umiem. Będę musiała wszystko to ogarnąć przed lekcją. Mam nadzieję, że ten tydzień minie mi równie szybko, jak poprzednie. btw. minęły już 2 miesiące szkoły i zleciało mi to naprawdę szybko. Pewnie już to pisałam kiedyś, ale oby tak dalej! Tymczasem, żegnam się z wami, bo jestem baaardzo niewyspana i zamierzam się położyć z jakimś opowiadaniem, albo może "Zmierzchem"... ; )
Jeszcze to! <3 :
Weszła mi do głowy ta piosenka i nie chce wyjść! & głos Louis'ego <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz