Witam! Sonia i Anita zaspamowały linkami do swoich blogów, to stwierdziłam, że też coś napiszę! :D Weekendzik bardzo miły! W piątek u Karolci! I stwierdzam, że nie jesteśmy normalne, patrząc na to co zrobiłyśmy w piątek po 22.. I to w tym stanie.. I tutaj zacytuję Karolinę: "Boże, ale wstyd...". W sobotę ogarnianie miejscówy, później park i na koniec Globi u mnie spał! Hmmm. Melanż pod nadzorem! Ale i tak było fajnie, mimo że momentami stresowo. Dzisiaj rano o 11 z Globim i Donią do parku, później do kościoła po pieczątkę. Później na chwilę z Donią do mnie zrobić jakieś ściągi na biologię i do Anity robić projekt. Od Anity prosto do parku na mecz. Posiedziałyśmy z 15 minut, później do domu po kasę i z Donią do byka na jedzenieee! Później w drodze do domu wstąpiłyśmy z Karoliną i Anią do Eryka. No i Karolcia dostała opierdol od cioci!. hahahah. Przepraszam, ale ta kobieta jest przerażająca i nie zamierzam tam iść przez najbliższe dni! Ale w sumie, to pewnie jutro po szkole też tam wylądujemy... :D Jutro jest cyrk i może się z Karolcią wybierzemy! :D Ale tak we dwie, to trochę chujowo. Ktoś idzie z nami? ^^
Muszę przyznać, że jest chujowo, ale stabilnie. Nie no. Po nocy z soboty na niedzielę tydzień temu jest coraz lepiej. Więcej normalnych rozmów i w końcu koniec tego dziwnego dystansu, jaki był między nami. Dziękuję. ;)
Powoli kończę, bo jutro na pierwszej lekcji sprawdzian i wypadałoby coś jeszcze powtórzyć. ;)
Pozdrawiam Globiego, Karolinę, Donię i Julitę, bo je lubię! :D
No i jeszcze przepraszam Anitę i stwierdzam, że głupio mi po tym, co zrobiłam, ale mam nadzieję, że nie jest zła.! :D No i do chuja pana - to był tylko buziak!! :D
niedziela, 14 kwietnia 2013
niedziela, 17 marca 2013
I won't let these little things slip out of my mouth..
Nie pisałam na tym blogu jakieś 2 miesiące, po prostu o nim zapomniałam :) Anita mi znowu przypomniała i na początku nie chciało mi się dodawać notki. Później przeczytałam stare wpisy i stwierdziłam, że coś dodam. Fajnie było tak powspominać. btw. przypomniało mi się, że KTOŚ wisi mi czerwone lapki z polo... :D Ale nie będę go już o to męczyć. Wczoraj uświadomiłam sobie pewną rzecz i teraz cały czas o tym myślę. :D Przerażające. Ogólnie rzecz biorąc, to nie wiem, co pisać.. Przez te dwa miesiące, to właściwie u mnie nic nowego.Chociaż dowiedziałam się o jednej rzeczy, przez którą kompletnie straciłam szacunek do pewnej osoby. :) Myślę, że tego nie czyta, ale jeżeli jednak, to wie, że to o nią chodzi. :) I w ogóle to poznałam Darka i lubię go! Mój ziomek! :D hihih. Dzisiaj u Anity z Karoliną, Erykiem i Arkiem. Bardzo pozytywnie :) Ogólnie rzecz biorąc, to nic mi się nie chce pisać. Jutro dzień języków obcych - nie za bardzo mam na to ochotę. Wtorek i środa - rekolekcje. A na czwartek może coś się wymyśli, skoro to dzień wagarowicza. :D Za 1,5 tygodnia Kaziu przyjedzie i będzie fajnie, bo będzie melanż non stop ^^. Dobra, kończę. Zaraz idę chyba na chwilę do Kasi i Piotra, a później odespać ostatnie noce z Kasią. btw. schiza dzisiejszej nocy przeraziła mnie bardziej, niż dzisiejsza gra w slendermana... :/ eghhh.
Takie tam dzisiejsze:
Takie tam dzisiejsze:
Dobranoc :)
ej! I'm in love with you and all these little things <3
sobota, 26 stycznia 2013
What's gonna make you fall in love..?
Nie mam pojęcia, po co piszę posta... Anita mi przypomniała o tym blogu, to piszę. :D Hmmm. Ferie się kończą. Pierwszy tydzień jak najbardziej udany. W drugim tygodniu, były momenty, gdzie z Globusem nie wytrzymywałyśmy psychicznie, ale jest okej :D Miłe wspomnienia będę miała z tymi feriami. Szczególnie, jeżeli chodzi o nocki z Donią, Knopem i Kondim :D No i czas spędzony z Globim oczywiście! <3 Aktualnie w kółko słucham tego: http://www.youtube.com/watch?v=wdafLZEkon8 . Ten człowiek ma taki głos, że... ja pierdolę! I jeszcze akustyczna wersja tej piosenki *.* Dobra, dobra. W poniedziałek do szkoły na sprawdzian z matmy, a we wtorek biała szkoła! Z jednej strony, nie mogę się doczekać, aż pojadę, bo w tamtym roku było zajebiście. Jednak z drugiej strony... będę tęsknić! Za parkowcami i ogniskowcami :P W tym roku mnóstwo ludzi jedzie. A ja wolałabym taką ekipę jak rok temu, bo było okej. :P Przed chwilą wróciłam od Przemka. Kurwa, całe ferie tam przesiedziałam :P Chyba mają nas tam dosyć. :D No w sumie reakcja Pawła na nas dzisiaj: "kurwa, znowu wy...". Hahah. Później musieliśmy się przenieść do kuchni, bo cała ekipa się zebrała u Pawła. :P Przemek ma jutro urodzinkiii! <3 Nie będę pisała jakiś wyjabanych życzeń, bo on i tak tego nie przeczyta, więc wolę mu jutro powiedzieć wszystko to, co chcę mu życzyć. :P
Wstawię kilka zdjęć z poprzedniej białej szkoły, bo się jaram tym wyjazdem. Chuj, że nie wiem, czy mam w ogóle jakieś rzeczy wyprane, nie wiem, czy spodnie narciarskie mam... I tak się jaram :D
swag.
Wstawię kilka zdjęć z poprzedniej białej szkoły, bo się jaram tym wyjazdem. Chuj, że nie wiem, czy mam w ogóle jakieś rzeczy wyprane, nie wiem, czy spodnie narciarskie mam... I tak się jaram :D
swag.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)














