Nie mam pojęcia, po co piszę posta... Anita mi przypomniała o tym blogu, to piszę. :D Hmmm. Ferie się kończą. Pierwszy tydzień jak najbardziej udany. W drugim tygodniu, były momenty, gdzie z Globusem nie wytrzymywałyśmy psychicznie, ale jest okej :D Miłe wspomnienia będę miała z tymi feriami. Szczególnie, jeżeli chodzi o nocki z Donią, Knopem i Kondim :D No i czas spędzony z Globim oczywiście! <3 Aktualnie w kółko słucham tego: http://www.youtube.com/watch?v=wdafLZEkon8 . Ten człowiek ma taki głos, że... ja pierdolę! I jeszcze akustyczna wersja tej piosenki *.* Dobra, dobra. W poniedziałek do szkoły na sprawdzian z matmy, a we wtorek biała szkoła! Z jednej strony, nie mogę się doczekać, aż pojadę, bo w tamtym roku było zajebiście. Jednak z drugiej strony... będę tęsknić! Za parkowcami i ogniskowcami :P W tym roku mnóstwo ludzi jedzie. A ja wolałabym taką ekipę jak rok temu, bo było okej. :P Przed chwilą wróciłam od Przemka. Kurwa, całe ferie tam przesiedziałam :P Chyba mają nas tam dosyć. :D No w sumie reakcja Pawła na nas dzisiaj: "kurwa, znowu wy...". Hahah. Później musieliśmy się przenieść do kuchni, bo cała ekipa się zebrała u Pawła. :P Przemek ma jutro urodzinkiii! <3 Nie będę pisała jakiś wyjabanych życzeń, bo on i tak tego nie przeczyta, więc wolę mu jutro powiedzieć wszystko to, co chcę mu życzyć. :P
Wstawię kilka zdjęć z poprzedniej białej szkoły, bo się jaram tym wyjazdem. Chuj, że nie wiem, czy mam w ogóle jakieś rzeczy wyprane, nie wiem, czy spodnie narciarskie mam... I tak się jaram :D
swag.








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz